Metabolizm to niezwykle skomplikowana sieć powiązanych wzajemnymi zależnościami reakcji biochemicznych. Oczywiście to, w jakim kierunku zmierza, zależy w dużym stopniu od genów, co nie oznacza jednak, że nie mamy żadnego wpływu na naszą przemianę materii. Wręcz przeciwnie. To, jak się odżywiamy i w jaki sposób trenujemy, ma bardzo duży wpływ na stan metabolizmu organizmu. Jeśli ciężko ćwiczymy i dbamy o pełnowartościową dietę, dajemy mu impuls do wzrostu oraz stwarzamy korzystne dla tego procesu środowisko. Dostępność wszystkich niezbędnych składników budulcowych stwarza optymalne warunki dla reakcji anabolicznych, które umożliwiają postęp treningowy oraz nieustanną rozbudowę i regenerację mięśni. Dlaczego jednak nie wszyscy osiągają wymarzone wyniki w sporcie? Czemu jednym budowanie masy przychodzi łatwo, a inni walczą o każdy kilogram mięśni? Tu dochodzimy do sedna problemu – dieta i trening są bardzo istotne dla anabolizmu, ale nadrzędną kontrolę sprawują nad nim hormony. 

HORMONY STERUJĄ ANABOLIZMEM
Spośród wszystkich substancji o znaczeniu regulatorowym to właśnie hormony mają największy wpływ na intensywność procesów anabolicznych, w których syntezowane są niezbędne do wzrostu masy mięśniowej proteiny. Dzięki ich działaniu komórki mięśniowe uzyskują sygnał konieczny do rozpoczęcia produkcji białek. W wyniku transkrypcji na podstawie znajdującego się w jądrze komórkowym DNA powstaje mRNA – przekaźnikowy materiał genetyczny. W warunkach dostępności wszystkich składników budulcowych rozpoczyna się proces translacji, w którym zapisana w komórkowym mRNA informacja przepisywana jest z języka nukleotydów na ściśle określoną sekwencję aminokwasów. W ten sposób powstaje łańcuch polipeptydowy, który wydłuża się i formuje niezbędne w danym momencie białko. Indukowana przez hormony i intensywny trening synteza protein prowadzi do odbudowy włókien mięśniowych, umożliwiając sprawną regenerację powstających podczas ćwiczeń mikrourazów. W taki oto sposób zachodzi adaptacja wysiłkowa, która w korzystnych warunkach metabolicznych (duża ilość wysokiej jakości „surowca” aminokwasowego i energii) sprawia, że uszkodzenia odbudowywane są z zapasem. Indukowane hormonalnie procesy anaboliczne powodują nie tylko odtworzenie zniszczonych w warunkach intensywnego wysiłku struktur, ale także hipertrofię (wzrost wielkości komórek mięśniowych) oraz hiperplazję (wzrost liczby komórek), umożliwiając zwiększanie masy i siły mięśni.

SOMATOTROPINA – HORMON NADZORUJĄCY WZROST
Jednym z najistotniejszych z punktu widzenia rozwoju masy i siły mięśniowej stymulatorów anabolicznych jest ludzki hormon wzrostu. To właśnie on jest głównym „nadzorcą” na mięśniowym placu budowy i steruje wzrostem oraz rozwojem całego organizmu. Somatotropina jest produkowana przez komórki somatotropowe znajdujące się w przednim płacie przysadki mózgowej. Receptory wrażliwe na działanie hormonu wzrostu znajdują się na powierzchni wszystkich komórek naszego organizmu. Chociaż jego wysoki poziom jest ważny w każdej dyscyplinie, to właśnie w sportach siłowych i sylwetkowych ma kluczowe znaczenie dla rozwoju wielkości i siły mięśni. W wyniku działania somatotropiny zwiększa się beztłuszczowa masa ciała, a także poprawia się wygląd samych mięśni. Liczne badania sugerują też, że korzystnie wpływa on na metabolizm tłuszczu, przyczyniając się do redukcji tkanki tłuszczowej. Odpowiednio wysoki poziom endogennej somatotropiny w organizmie, ze względu na silne działanie anaboliczne, umożliwia sprawną regenerację nawet po ciężkich wysiłkach. Co ciekawe, aktywność fizyczna wzmaga wydzielanie hormonu wzrostu, jednak najważniejszym okresem, w którym wydzielany jest do krwioobiegu, jest faza głębokiego snu. Naukowcy udowodnili, że jego poziom jest bezpośrednio zależny od intensywności treningu oporowego oraz odpowiedniej liczby niektórych, kluczowych aminokwasów. Dlatego ciężkie ćwiczenia siłowe i bogata w białko dieta lepiej stymulują wzrost mięśni. 

JAK JESZCZE MOŻNA ZWIĘKSZYĆ POZIOM HORMONU WZROSTU?
Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, musimy najpierw poznać jego budowę i sposób, w jaki działa na organizm. Ludzka somatotropina składa się ze 191 aminokwasów. Gdy hormon ten napotka specyficzny receptor na powierzchni komórki mięśniowej, zwiększa się dopływ aminokwasów oraz ilość mRNA w jej wnętrzu, co bezpośrednio nasila proces syntezy protein. Liczne badania wykazały, że wśród wszystkich aminokwasów L-arginina, L-ornityna, L-lizyna i L-glutamina najsilniej wpływają na produkcję, wydzielanie i poziom tego hormonu w organizmie. Wchodzą one bezpośrednio w skład łańcucha polipeptydowego somatotropiny, a także mogą ograniczać jej biologiczną dezaktywację. Kolejnym naturalnym sposobem jest dbanie o właściwą higieną snu. Powinien on trwać przynajmniej 7 godzin, ale to nie jego długość jest najważniejsza, tylko jakość. Niektóre naturalne składniki zawarte w pożywieniu, takie jak L-tryptofan, L-teanina czy magnez, przyjmowane wieczorem pomagają się dodatkowo wyciszyć. Nie działają nasennie, ale wprowadzają nasze ciało w stan relaksu, co owocuje spokojnym i niezakłóconym snem. Wtedy nocna sekrecja hormonu wzrostu jest intensywniejsza, a organizm jest na najlepszej drodze do pełnej regeneracji i wzrostu.

TESTOSTERON – HORMON MĘSKOŚCI
Drugim niezwykle ważnym i dobrze znanym hormonem o działaniu anabolicznym jest testosteron. Znajdujące się w jądrach komórki śródmiąższowe Leydiga pobudzane przez hormon luteinizujący (LH) wytwarzają codziennie około 6–7 mg tego silnie androgennego składnika. Podobnie jak większość hormonów, testosteron transportowany jest w krwi w postaci nieaktywnej – jako kompleks z białkiem transportowym SHGB. Około 7% testosteronu (T) może ulegać redukcji do 5-α-dihydrotesteronu (DHT), który działa od niego prawie 5 razy silniej. Niewielka część tego męskiego hormonu (około 0,3%) przekształcana jest przez enzym aromatazę do estradiolu. Niestety nie jest to korzystne dla rozwoju muskularnej sylwetki. W przeciwieństwie do odpowiedzialnych za męski wygląd testosteronu i DHT (regulujących maskulinizację) estradiol wywołuje efekt odwrotny – pobudza rozwój cech żeńskich (feminizację). To właśnie dlatego niektórzy z nas mają większą tendencję do wiązania wody pod skórą oraz rozwoju tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicach sutków, bioder, ud i pośladków. W przeciwieństwie do hormonu wzrostu receptory specyficzne dla testosteronu nie znajdują się na powierzchni, ale we wnętrzu komórki – w jej jądrze i cytoplazmie. Po związaniu z receptorem dochodzi do aktywacji sekwencji DNA i rozpoczęcia procesu transkrypcji, który zapoczątkowuje biosyntezę protein. Hormon ten wywołuje zatem w mięśniach bezpośredni efekt anaboliczny, prowadząc do przyrostu czystej tkanki mięśniowej. Testosteron to także główny męski hormon płciowy. Odpowiada za rozwój II- i III-rzędowych cech płciowych oraz za podstawowe funkcje seksualne. 

CZY MOŻEMY WPŁYNĄĆ NA POZIOM TESTOSTERONU?
Wraz z wiekiem spada produkcja testosteronu, co objawia się nie tylko zmianą wyglądu i kompozycji naszego ciała, ale także zmniejszeniem libido. U wielu mężczyzn produkcja tego hormonu ulega spowolnieniu już po 25 roku życia. Jest to związane nie tylko z uwarunkowaniami osobniczymi, ale także z mało aktywnym trybem życia, stresem i co niezwykle istotne – z niedoborami pewnych specyficznych składników pokarmowych. Dieta ma ogromny wpływ na produkcję endogennego testosteronu, na jego wydzielanie oraz okres aktywności w organizmie. Musimy się odżywiać regularnie i w żadnym razie nie powinniśmy eliminować tłuszczu w pożywieniu, ponieważ bazą do produkcji testosteronu są związki tłuszczowe, tj. cholesterol. Zwróćmy jednak uwagę na jakość spożywanych lipidów. Przede wszystkim powinniśmy unikać niezdrowych, nasyconych tłuszczów, a dieta powinna obfitować w nienasycone kwasy tłuszczowe, w tym omega-3, które możemy znaleźć w rybach, orzechach oraz wysokiej klasy suplementach. Proste węglowodany, które indukują magazynowanie tłuszczu, też nie są wskazane, ponieważ im niższy jest jego poziom, tym więcej testosteronu produkuje organizm i tym efektywniej przebiega wzrost mięśni. Równie istotne jest odpowiednie spożycie składników mineralnych i witamin o działaniu antyoksydacyjnym. Cynk i magnez pełnią kluczową rolę w procesie syntezy i utrzymywania optymalnego poziomu testosteronu. Ten pierwszy nie tylko wspomaga produkcję hormonu, ale także hamuje działanie aromatazy zmieniającej testosteron w żeńskie estrogeny. Dzięki temu więcej pozostaje go w aktywnej formie. Ponadto cynk poprawia jakość i objętość nasienia oraz zwiększa libido, dzięki czemu niezwykle korzystnie wpływa na naszą sprawność seksualną. Z kolei właściwa ilość magnezu w diecie ogranicza proces łączenia się testosteronu z białkiem transportowym (SHGB), wskutek czego więcej tego hormonu występuje w formie niezwiązanej. Badania naukowe potwierdzają, że właściwa podaż cynku i magnezu jest niezbędnym czynnikiem warunkującym produkcję i sekrecję (wydzielanie) męskich hormonów płciowych. Istnieje także bardzo wiele innych składników naturalnie występujących w żywności i roślinach, które podane w odpowiednio skoncentrowanej formie mogą korzystnie wpływać na poziom testosteronu. Wiele ziół od wieków stosowanych było w celu przywrócenia równowagi w sferze seksualnej. Dzisiejsze badania naukowe potwierdzają to, co tradycyjne ziołolecznictwo odkryło już dawno temu. W wielu roślinach kryją się składniki o bardzo wysokim potencjale anabolicznym. Wyizolowane i skoncentrowane substancje aktywne w całkowicie bezpieczny dla zdrowia sposób zwiększają fizjologiczne możliwości produkcji testosteronu. Naturalne saponiny, lignany, flawonoidy oraz inne roślinne analogi steroidowe mogą zwiększać aktywność hormonu lutenizującego (LH), który zawiaduje produkcją testosteronu w jądrach. Ponadto wywierają one ogólne działanie wzmacniające i witalizujące, co przekłada się na poprawę funkcji seksualnych i wzmocnienie libido. Podane w postaci skoncentrowanych, specjalistycznych suplementów diety mogą się okazać niezwykle pomocne. Roślinne analogi steroidowe dostarczają niezbędnego budulca do syntezy endogennego testosteronu, a także stymulują jego sekrecję i pomagają zoptymalizować jego poziom w organizmie. Dzięki nim możemy maksymalnie wykorzystać nasz naturalny potencjał anaboliczny bez sięgania po nielegalne wspomaganie.

TESTO(X)PACK
Prowadzisz aktywny tryb życia, ciężko trenujesz i chcesz w naturalny sposób zwiększyć produkcję kluczowych hormonów o działaniu anabolicznym? Sięgnij po kompleksowy preparat, który dostarczy organizmowi wszystkich niezbędnych składników do ich syntezy. TESTO(X)PACK to innowacyjna, wieloskładnikowa formuła stanowiąca precyzyjną kombinację skoncentrowanych ekstraktów roślinnych, aktywnych aminokwasów, witamin i minerałów. Nie musisz już kupować całej gamy produktów stymulujących funkcje anaboliczne, ponieważ specjaliści TREC NUTRITION wybrali najskuteczniejsze składniki aktywne i połączyli je w jednym preparacie w postaci bardzo wygodnych w użyciu saszetek. Dzięki fuzji synergistycznych składników ziołowych zwiększających produkcję testosteronu (TESTOFORM HERB MATRIX), wraz z naturalnymi boosterami hormonu wzrostu (GH AMINO BOOSTER) oraz kompleksem anabolicznych minerałów i witamin (VITA-MIN ANABOLIC FACTOR), uzyskano skuteczny i bezpieczny preparat o bardzo szerokim spektrum działania. TESTO(X)PACK to produkt przeznaczony dla najbardziej doświadczonych i wymagających sportowców. Ta profesjonalna receptura sprawdzi się jako doskonałe uzupełnienie diety u intensywnie trenujących zawodników. Regularna suplementacja ułatwi osiągnięcie nawet najbardziej ambitnych celów treningowych, ograniczy zmęczenie oraz zwiększy możliwości adaptacyjne i sprawność psychofizyczną całego organizmu. Wysoki poziom hormonów o działaniu anabolicznym wspomaga rozwój muskularnej i estetycznej sylwetki, wolnej od podskórnej tkanki tłuszczowej. Endogenny hormon wzrostu i testosteron w zupełnie naturalny sposób przyspieszają i nasilają proces syntezy protein, ułatwiając wzrost czystej masy mięśniowej bez grama tłuszczu. Wybierz TESTO(X)PACK, a Twój ciężki trening i restrykcyjna dieta przyniosą w końcu upragnione rezultaty. Z tym preparatem stać Cię na więcej!